Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło 27 czerwca start pilotażowego programu skróconego czasu pracy. Inicjatywa realizowana jest pod hasłem „Skrócony czas pracy – to się dzieje!” i już od 14 sierpnia pracodawcy będą mogli składać wnioski o udział w programie. Choć nie jest to zapowiedź rewolucji w kodeksie pracy, projekt może stanowić krok w stronę bardziej elastycznego rynku zatrudnienia.
Dobrowolny i elastyczny udział
Pilotaż będzie prowadzony na zasadzie pełnej dobrowolności – pracodawcy sami zdecydują, czy chcą w nim uczestniczyć i w jakiej formie przetestują krótszy czas pracy. Ministerstwo zaznacza, że obecnie nie prowadzi prac nad ustawowym wprowadzeniem takiego rozwiązania jako ogólnej zasady, ale zależy mu na poznaniu efektów różnych modeli skrócenia czasu pracy w praktyce.
Celem programu jest zarówno dostarczenie przedsiębiorcom materiału do oceny, czy są gotowi na taką zmianę, jak i zebranie przez resort danych analitycznych – pozwalających ocenić skutki społeczne, finansowe i organizacyjne.
Kto może się zgłosić?
Program skierowany jest zarówno do podmiotów prywatnych, jak i publicznych, które prowadzą działalność gospodarczą od co najmniej 12 miesięcy przed złożeniem wniosku. Dodatkowym warunkiem jest zatrudnianie przynajmniej 75% pracowników na podstawie umowy o pracę.
Co istotne, nie ma obowiązku obejmowania programem wszystkich pracowników firmy. Wystarczy, że w pilotażu weźmie udział co najmniej połowa zatrudnionych. Jednocześnie uczestniczący pracodawcy muszą utrzymać stan zatrudnienia na poziomie minimum 90% (liczonym względem liczby osób sprzed startu projektu), a także zapewnić pracownikom biorącym udział w programie niezmienione warunki pracy i płacy.
Jakie formy skrócenia czasu pracy można testować?
Ministerstwo nie narzuca jednej konkretnej formy skrócenia czasu pracy. Każdy pracodawca może dobrać rozwiązanie najlepiej dopasowane do swojej branży i struktury organizacyjnej. Możliwości obejmują między innymi:
- skrócenie dnia pracy, np. z 8 do 6 godzin,
- czterodniowy tydzień pracy,
- dodatkowy dzień urlopu lub dłuższe przerwy wypoczynkowe,
- elastyczne godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy,
- inne, samodzielnie zaprojektowane modele spełniające kryteria programu
Taka otwartość na różne formy wdrożenia ma pozwolić firmom na swobodniejsze dopasowanie koncepcji do ich realiów operacyjnych.
Jak złożyć wniosek?
Wnioski będzie można składać od 14 sierpnia za pośrednictwem specjalnego generatora online. Pracodawca musi przygotować opis swojego projektu pilotażowego – z wyszczególnieniem celów, założeń, oczekiwanych rezultatów oraz uzasadnienia. Dodatkowo wymagane będzie złożenie szeregu oświadczeń, m.in. o niezaleganiu z wypłatami wynagrodzeń oraz rozliczeniami z instytucjami publicznymi.
Zgłoszenia będą oceniane zarówno pod względem formalnym, jak i merytorycznym. Nie każda firma, która złoży wniosek, zostanie zakwalifikowana do udziału. Ministerstwo zastrzega, że do programu trafią tylko najlepiej przygotowane i uzasadnione projekty.
Obowiązki informacyjne i raportowanie
Udział w pilotażu wiąże się z obowiązkiem stałego raportowania. Pracodawcy będą zobowiązani do wypełnienia wstępnej ankiety przed rozpoczęciem testów, a następnie składania kwartalnych raportów o postępach. Po zakończeniu udziału wymagane będzie również złożenie sprawozdania końcowego, zawierającego ocenę wdrożonych rozwiązań, wnioski z ich funkcjonowania oraz szczegółowe informacje finansowe dotyczące wykorzystania środków z Funduszu Pracy.
Dofinansowanie i inne korzyści
Dużym atutem programu jest możliwość uzyskania dofinansowania – nawet do 1 miliona złotych na pracodawcę, przy limicie 20 tys. zł na jednego pracownika. Środki te można przeznaczyć nie tylko na analizy czy badania, ale również na cele operacyjne – takie jak wynagrodzenia, rozliczenia, czy koordynację działań związanych z pilotażem.
To jednak nie tylko wsparcie finansowe czyni ten program wartym rozważenia. Dla wielu pracodawców to unikatowa szansa na przetestowanie w bezpiecznych warunkach zmian, które w przyszłości mogą stać się standardem. Biorąc pod uwagę skłonność polskiego ustawodawcy do wprowadzania nagłych reform – zdobycie wcześniejszego doświadczenia może okazać się przewagą konkurencyjną.
Wątpliwości i głosy z rynku
Choć wiele firm już dziś samodzielnie eksperymentuje z krótszym czasem pracy, to dla wielu innych temat pozostaje kontrowersyjny. Część pracodawców wskazuje na trudności organizacyjne, możliwe koszty i brak gotowości rynku do takiej zmiany – zwłaszcza w sektorach produkcyjnych czy usług wymagających fizycznej obecności pracowników.
Z drugiej strony, organizacje, które wprowadziły krótszy tydzień pracy dobrowolnie, często raportują pozytywne efekty: wzrost wydajności, większe zadowolenie pracowników i lepsze wyniki rekrutacyjne. Dużo jednak zależy od branży i konkretnego modelu wdrożenia.
Warto też pamiętać, że jednym z warunków programu jest utrzymanie zatrudnienia – również w przypadku dobrowolnych odejść pracowników – co może być dla części firm wyzwaniem. Do tego dochodzi obowiązek regularnego raportowania. Ministerstwo deklaruje, że proces będzie odformalizowany, ale nie oznacza to całkowitej swobody.
Kluczowe terminy
Nabór wniosków potrwa od 14 sierpnia do 15 września 2025 roku. Do 15 października zostaną ogłoszone wyniki, a cały projekt ma zakończyć się 15 maja 2027 roku. Do tego czasu uczestnicy będą testować wybrane modele pracy, raportować postępy i dzielić się wynikami.


